Premiera - Śliczne wibratory marki Cosmopolitan. Po raz pierwszy w Polsce.

Recenzja

„Słyszałaś może o wibratorach marki Cosmopolitan?!” Co, przepraszam? Zabawki erotyczne? Moje skojarzenia szybko padły na znane pismo dla kobiet, ale nie miałam pojęcia o gadżetach spod tego szyldu. O ile większe było moje zaciekawienie, kiedy znalazły się w moich rękach i okazały naprawdę wartymi uwagi produktami. Szybko pomyślałam, że muszę się w któryś wyposażyć. Ale spokojnie, wszystko po kolei.

                             

Pierwsze wrażenie? Wyjątkowa dbałość i pomysłowość jeżeli chodzi o dizajn- wykończenia w kolorze miodowego złota, różowo-fioletowa kolorystyka. Nawet plastikowe części, jak w przypadku Hither Rabbit -wibratora z króliczkiem, wcale nie odstraszają i są zrobione naprawdę solidnie. Nie wspominając o pudełku, które żal wyrzucić. Zabawki mogą być tam bezpiecznie przechowywane. Materiał z którego wykonane są gadżety to wysokiej jakości silikon, bez ftalanów i lateksu. Dodatkowymi atutami są: możliwość ładowania poprzez kabel USB; minimum 10 trybów wibracji w każdym modelu; ładowanie przez USB; pięć lat gwarancji, co rzadko się zdarza i już samo w sobie świadczy o rzetelności w wykonaniu; wodoodporność- może i nie nadają się do nurkowania, ale pod prysznic idealne             

                                                         

Przyglądając się choćby modelowi Cosmopolitan Ultra Violet Vibrator Pink zaskakuje fakt, że wibrator posiada sterylizator! I to nie byle jaki, bo pełniący równocześnie rolę ładowarki. Dodatkowe podświetlenie gustownego dodatku uatrakcyjnia dioda biegnąca dookoła etui co dla estetyków lubiących nowoczesne gadżety może być dodatkową zaletą. Niestandardowa forma zakończona pętelką jest niezwykle pomocna w użytkowaniu- Ultra Violet tak łatwo nie wyślizgnie ci się z ręki.

    

Dla osób lubiących igraszki z króliczkiem, Cosmopolitan przygotował trzy modele. Luminous Rabbit Vibrator- największy z nich, swoimi przesuwającymi się pod jego powierzchnią kulkami wprawia w rozmarzenie. Eksplozja stref erogennych gwarantowana! Kolejny- Hither Rabbit to coś dla pań lubiących zróżnicowanie jeśli chodzi o stymulację łechtaczki i pochwy. Chodzi o możliwość odrębnego sterowania wibracjami króliczka i trzonem. Przy tym, tylko trzy przyciski- nie pogubisz się. Trzeci z nich- Bewitched, również w dwóch wariantach kolorystycznych (róż i fiolet) z możliwością podgrzewania- ta funkcja rozpali nawet najbardziej niewzruszonych, zapewniam.

Do naszej dyspozycji marka Cosmopolitan stworzyła także klasyczne miniwibratory. Enchantment bullet to maleństwo, które zmieści się do każdej torebki, ale co najważniejsze swoją sporą mocą wibracji zadowoli nawet najbardziej wymagającą łechtaczkę. Wysokiej jakości błyszczący plastik jest odporny na uszkodzenia mechaniczne, więc nie straszne mu wszelkie urazy we wspomnianej torebce, czy walizce. Osobiście zabrałabym go ze sobą na dłuższą podróż.

Zachwytów nad dizajnem Cosmopolitan ciąg dalszy, więc muszę wspomnieć o modelu Flirt w kształcie słodziutkiego króliczka. Ten filuterny gadżet kica lepiej niż prawdziwy futrzak. Jego wibrujące uszka mogą ściskać i stymulować wszystkie strefy erogenne. Tutaj znowu mamy po jednym silniczku w każdej wypustce, więc możliwości zabawy tym cacuszkiem jest naprawdę sporo.

Na deser coś czym każda fanka naprawdę mocnej stymulacji będzie zainteresowana. Różdżki Cosmopolitan naprawdę potrafią czarować. I to nie jest jedno, czy dwa zaklęcia, ponieważ posiadają one aż dwadzieścia trybów wibracji i osiem mocy. Mocy magicznych- zapewniam.

Po batalii wszystkich modeli (nie było mi łatwo na coś się zdecydować) i tego co będzie dla mnie odpowiednie, mój wybór padł na Cosmopolitan- Bewitched. Mnogość zastosowanych rozwiązań, odpowiednie dopasowanie do potrzeb oraz jakość wykonania sprawiły, że dałam się ponieść tej serii i nie sądzę, że na tym poprzestanę. Wy też nie powinniście.



Dodaj komentarz

Pola oznaczone (*) są wymagane Twoje dane będziemy przetwarzać zgodnie z naszą Polityką prywatności.