
Zbliżasz się do czterdziestki lub masz ją dawno za sobą. W natłoku obowiązków zapominamy o swojej przyjemności. Ulegamy stereotypom dotyczącym postrzegania seksu w średnim wieku. Wiele mitów dotyczących życia erotycznego po czterdziestce nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Przekonaj się!
Prawdziwy seks dla kobiet zaczyna się po czterdziestce!
Stereotypów na temat życia erotycznego kobiet po czterdziestce jest mnóstwo. Seks w średnim wieku nadal stanowi kwestię pewnego rodzaju tabu, które na szczęście powoli zostaje przełamywane. Wciąż jednak nie wszystkie kobiety zdają sobie sprawę z tego, że to nie zawsze sama młodość czyni je najpiękniejszymi. To czas poznawania swoich preferencji i zdobywania tak bardzo cennej samoświadomości swojego ciała. W końcu kobiecy orgazm nie zawsze przychodzi łatwo i szybko. Często potrzeba do niego zaspokojenia potrzeb psychicznych, zrozumienia własnych stref erogennych, otwarcia się na swoją przyjemność i przede wszystkim — na drugą połowę.
Okres młodości pomaga nam kształtować swoje preferencje, często obfitując we wzloty i upadki. Te drobne, często wstydliwe porażki są jednak niezwykle cennym doświadczeniem, które powoli kiełkuje, aż w końcu owocuje przyjemnością w późniejszym wieku.
Wraz z biegiem lat Panie stają się dojrzalsze, lepiej rozumiejąc swoje potrzeby. Wiele kobiet przyznało się do przeżycia najlepszego seksu właśnie po czterdziestym roku życia! Im są starsze, tym świadomiej sięgają po to, czego pragnąc. To z kolei bez wątpienia pozytywnie rzutuje na satysfakcję ich oraz partnera!
Czy popęd seksualny u kobiet zmienia się po czterdziestym roku życia?
Odpowiedź na to pytanie jest złożona. Organizm ludzki to niezwykle skomplikowany i cudowny mechanizm. To rodzaj odrębnego, małego wszechświata, który rządzi się swoimi prawami. Na życie seksualne oraz libido ma wpływ naprawdę wiele czynników. Jednym z kluczowych jest na pewno psychika. To ona nas kształtuje. Odpowiada za nasze preferencje, fetysze, upodobania i fantazje erotyczne. Kolejną istotną kwestią jest samoakceptacja. Bez otwarcia się na własnego ciało i zostawienia za drzwiami sypialni kompleksów nie będziemy w stanie czerpać prawdziwej satysfakcji z życia seksualnego.
Bez wątpienia jednak z wiekiem, wraz z rosnącą samoświadomością, nabieramy do siebie większego dystansu. To właśnie on w połączeniu z doświadczeniem czyni seks po czterdziestce dojrzałym i niesamowicie przyjemnym. Czerpanie radości z sypialnianych igraszek bezpośrednio wpływa na libido oraz przyciąganie w związku. Uśmiech w końcu jest najlepszym afrodyzjakiem na świecie!
Naturalnie, wraz z rosnącą na karku liczbą lat, zmienia się nasze ciało. Czasem wkraczanie w wiek okołomenopauzalny wiąże się zawirowaniami hormonalnymi, które bezpośrednio wpływają na kobiece libido. Istnieją jednak na radzenie sobie z tymi naturalnymi zmianami sposoby, które na pewno warto wypróbować!
Menopauza nie oznacza katastrofy w życiu erotycznym
Tzw. przekwitanie wcale nie musi oznaczać spadku jakości pożycia. Często po prostu nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że istnieją bardzo proste sposoby na złagodzenie tego procesu. Akceptacja zmieniającego się ciała oraz jego potrzeb to jednak bezwarunkowa podstawa! Nie bez powodu, stary szlagier opisuje kobietę, która jest niczym wino! Im starsza, tym bardziej wyrafinowana i unikalna!
Menopauza skutkuje spadkiem żeńskich hormonów, a tym samym większą aktywnością testosteronu w ciele. Wygasa czynność jajników. Ten czas bywa trudny, przekładając się na wiele aspektów kobiecego życia. Panie doświadczają uderzeń gorąca, zaburzeń miesiączkowania oraz zmiennych nastrojów. To odpowiedź organizmu na zachodzące w nim zmiany. Na tym etapie bardzo ważne jest uświadomienie siebie oraz partnera o nadchodzących trudnościach, które z łatwością można pokonać.
Suchość pochwy czy spadek libido to stosunkowo popularne problemy, z którymi zmagają się kobiety po czterdziestce w czasie klimakterium. W tym przypadku niesamowicie pomocna może okazać się suplementacja fitoestrogenów, naturalnie występujących w niektórych produktach. Przy mocniejszych wahaniach hormonalnych warto pomyśleć o suplementach diety oraz hormonalnej terapii zastępczej. Wcale nie musisz zapominać o seksie i orgazmach. Wręcz przeciwnie! To naprawdę początek Twojej faktycznej, erotycznej podróży pełnej przystanków wypełnionych samą rozkoszą.
Oprócz działań stricte medycznych istnieją dodatkowe sposoby na radzenie sobie z np. suchością pochwy. Z upragnioną pomocą przychodzą lubrykanty, które świetnie nawilżą pochwę, imitując naturalny poślizg. Zapobiegną otarciom, zwiększając przyjemność płynącą ze zbliżenia z partnerem lub też masturbacji. Szczególnie polecamy produkty na bazie wody, o możliwie delikatnym składzie. Istnieją żele poślizgowe szczególnie dedykowane wrażliwcom jak np. seria Pjur Med, Bioglide oraz wszystkie z naszego działu: lubrykanty Bio i Vege. Brak gliceryny pochodzenia zwierzęcego w składzie tych produktów minimalizuje ryzyko wystąpienia podrażnień. Zawarte w nich odpowiedniki roślinne doskonale nawilżają błonę śluzową, zapewniając długotrwały i komfortowy poślizg.
W przypadku występowania suchości pochwy warto zastanowić się nad wybraniem żelu stosunkowo gęstego. Taka formuła wolniej się wchłania. Dzięki temu wasze igraszki będą jeszcze dłuższe!

Nie zapominaj o łechtaczce i punkcie G — gra wstępna wzniesie was na nowy poziom
Kolejnym elementem satysfakcjonującego życia seksualnego po czterdziestce jest gra wstępna. Przy okresowo występującej suchości pochwy umożliwia łagodzenie podrażnień oraz zapewnienie odpowiedniego nawilżenia. Kobiecy orgazm zaczyna się w głowie, a umiejętnie prowadzona gra wstępna jest w stanie rozpalić do czerwoności. I to właśnie pełna, dojrzała świadomość erogennej mapy własnego ciała jest tym kluczem do niesamowitej satysfakcji płynącej z pożycia. Nie oznacza to jednak, że po 40. roku życia nie można eksperymentować. To wręcz doskonały na to moment!
Obecnie rynek erotyczny serwuje naprawdę znakomite i także smakowite rozwiązania, wzbogacające pieszczoty łechtaczki. Oprócz dedykowanych wibratorów znajdziemy żele do seksu oralnego, specjalne stymulatory czy nawet drgającą bieliznę. Bawcie się doznaniami. Na przykład manipulacja temperaturą używanych zabawek erotycznych zapewni nowe doświadczenia, jeszcze bardziej pozwalając wam pokochać i poznać wasze ciała.
Spróbuj:
- Lubrykanty do seksu oralnego — wzbogacą pieszczoty łechtaczki i warg sromowych. Seks oralny może być niezwykle podniecający i sensualny. Dotyk języka partnera wraz z łaskoczącym lub potęgującym doznania żelem będzie ciekawym rozwiązaniem. Zwłaszcza że większość orgazmów kobiecych jest łechtaczkowych.
- Żele chłodzące — są świetnym rozwiązaniem nie tylko na upalne dni, ale wzbudzenie kuszącego dreszczyku emocji. Zawarte w nich ekstrakty roślinne świetnie chłodzą, wzbudzając ambiwalentne doznania. To coś zupełnie innego, ciekawie stymulującego wrażliwe zakończenia nerwowe łechtaczki.
- Żele rozgrzewające — są jednym z najpopularniejszych rozwiązań. Rozgrzewają łechtaczkę, czyniąc ją bardziej nabrzmiałą. Dotyk staje się wyraźniejszy, a uczucie pulsującego ciepła przypomina chwile przed uzyskaniem orgazmu.
Nie tylko łechtaczka jest królową kobiecej przyjemności. Punkt G można określić mianem króla, który umiejętnie stymulowany, pozwala na osiągnięcie intensywnego orgazmu. Istnieją pozycje seksualne, które szczególnie sięgają właśnie tego delikatnego miejsca. Wbrew pozorom klasyka nie zawsze jest nudna. Odpowiednie ułożenie przy pozycji misjonarskiej skutkuje możliwością uzyskania mocnego orgazmu poprzez stymulację punktu G. Warto podłożyć pod biodra kobiety poduszeczkę, która zmieni kąt nachylenia penetracji, gwarantując upragnione doznania. Nie gorzej w tej kwestii radzie sobie pozycja od tyłu, z pochyleniem.
Zachęcamy także do zapoznania się z artykułem z naszego bloga, gdzie doradzamy jak wybrać najlepszy dla siebie wibrator do punktu G.
(Dowiedz się więcej: Odczaruj swój punkt G — czym jest i jak go stymulować)
Bez tabu: masturbacja kobiet po czterdziestce to świetny wybór!
Samomiłość jest cudownym doświadczeniem. To chwila zapomnienia, która może stanowić zarówno indywidualną formę relaksu, jak i wpasować się w część gry wstępnej. Udowodniono, że wzajemna masturbacja z partnerem zwiększa chemię międzyludzką, pobudza i pomaga zacieśnić więź. Czasem jednak mamy ochotę na zabawę solo. Masturbacja po czterdziestce to czysta przyjemność. Orgazm relaksuje, poprawia nastrój, ma lecznicze właściwości oraz pomaga rozładować seksualne napięcie. To najlepsza opcja na wychillowanie.
Możliwości jest naprawdę wiele. W zasadzie jedynym ograniczeniem jest tylko i wyłącznie fantazja. Świetnie sprawdzą się stymulatory łechtaczki i wibratory do punktu G. Nie ustępują im jednak realistyczne dilda — zwłaszcza, gdy ma się ochotę na nieco więcej naturalizmu. Ciekawym rozwiązaniem są wibratory ruchome oraz sex maszyny. Posuwiste ruchy nie tylko przyniosą niesamowitą przyjemność, ale także mogą stanowić intrygujący spektakl dla partnera!

Życie erotyczne po czterdziestce wcale się nie kończy. To dopiero początek niesamowitej przygody!
